Moje urodziny – opowiadanie z wyrazami na literę “a”

Dziś wyprawiam urodziny. Mama pozwoliła mi zaprosić aż pięć koleżanek. W szkole potwierdziłam, że termin jest aktualny. Trochę bolało mnie gardło, poszłam więc do apteki “Ambulans”.  Aptekarz, pan Andrzej, sprzedał mi anyżowe tabletki. O umówionej godzinie przyszły koleżanki. Przyniosły prezenty, z których najbardziej podobał mi się album do zdjęć. Dziewczyny podziwiały moje rybki w akwarium. Potem zrobiłyśmy nastrój, zapalając lampkę z czerwonym abażurem. W radiu wysłuchałyśmy ciekawej audycji, która nam się spodobała i wyraziłyśmy aplauz krzycząc “Ahoj”. Artykuł przez radiowego redaktora związany był z okresem archaizmu w Grecji. Długo dyskutowałyśmy wymieniając swoje argumenty. Przerywnikami były reklamy między innymi  o szkodliwości alkoholu. Poprosiłam tatę, aby odwiózł koleżanki do domu. Niestety, rozładował mu się akumulator i poszłyśmy pieszo.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pisarstwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz