Dzień z życia Bożeny

Bożena obudziła się i jak co dzień wyszła do pracy. Jej biuro znajdowało się koło parku pełnego brzóz. W pewnym momencie zobaczyła przystojnego bruneta, który przesłał jej buziaka. Zawsze uważała się za brzydulę i to ją zdziwiło. Niedaleko parku budowano dom. Zauważyła bielutkiego pieska przywiązanego do budy i chłopca, który w barbarzyński sposób kopał go po brzuchu, zaczęła więc krzyczeć. Nicpoń zaczął uciekać, ale przewrócił się i upadł w kałużę mocno się brudząc. Przed pracą wstąpiła jeszcze do sklepu po budyń i bułki na śniadanie, a buraki kupiła na obiad. Bożena wyszła z pracy bardzo zmęczona, a na dodatek rozpętała się burza. Idąc schodami trzymała się balustrady, bo było bardzo ślisko. Chwilę później wyszło słońce. Po zjedzonym obiedzie usiadła w swoim bujanym fotelu, wzięła batutę i zaczęła dyrygować w rytm muzyki. Po chwili włączyła telewizor i oglądała film, w którym głównym bohaterem był jej ulubiony aktor.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pisarstwo. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz